Blog > Komentarze do wpisu

Życie po życiu?

In a mother's womb were two babies. One asked the other: "Do you believe in life after delivery?" 
The other replies, "why, of course. There has to be something after delivery. Maybe we are here to prepare ourselves for what we will be later. 
"Nonsense," says the other. "There is no life after delivery. What would that life be?" 
"I don't know, but there will be more light than here. Maybe we will walk with our legs and eat from our mouths." 
The other says "This is absurd! Walking is impossible. And eat with our mouths? Ridiculous. The umbilical cord supplies nutrition. Life after delivery is to be excluded. The umbilical cord is too short." 
"I think there is something and maybe it's different than it is here." the other replies, "No one has ever come back from there. Delivery is the end of life, and in the after-delivery it is nothing but darkness and anxiety and it takes us nowhere."
"Well, I don't know," says the other, "but certainly we will see mother and she will take care of us."
"Mother??" You believe in mother? Where is she now? 
"She is all around us. It is in her that we live. Without her there would not be this world." 
"I don't see her, so it's only logical that she doesn't exist." 
To which the other replied, "sometimes when you're in silence you can hear her, you can perceive her." 

Zasłyszne w facebooku, żródło tutaj: http://101PowerfulAffirmations.com/

Swobodne tłumaczenie na polski:

W łonie matki rozmawia dwójka dzieci..
- Czy wierzysz w życie po porodzie?
- Oczywiście, musi być coś po porodzie, może my teraz tylko przygotowujemy się do tego co będzie później.
- Bzdura, nie ma życia po porodzie. Cóż to mogłoby być za życie?
- Nie wiem, ale tam może być więcej światła niż tutaj. Może będziemy używać nóg do chodzenia, ust do jedzenia..
- Absurd, chodzenie na nogach jest niemożliwe. A jedzenie ustami - śmieszne - przecież dostajemy cały pokarm przez pępowinę.  Poza tym - dokąd pójść? Przecież pępowina jest taka krótka.
- A ja myślę, że jednak jest tam życie, całkiem inne niż tutaj.
- Nikt nigdy stamtąd nie wrócił. Poród to koniec życia. Po-poród to jest ciemność, pustka i lęk.
- Nie wiem, ale myślę, że wtedy zobaczymy naszą matkę i ona się nami zajmie.
- Matkę? Ty jeszcze wierzysz w matkę? To gdzie ona teraz jest?
- Ona jest dookoła. My w niej żyjemy. Bez niej nie byłoby życia. 
- Nie widzę jej. To chyba logiczne, że w takim razie nie istnieje.
- Czasem, gdy się wyciszysz, możesz ją usłyszeć, uświadomić sobie jej istnienie.

piątek, 26 kwietnia 2013, pharlap
Tagi: zasłyszane

Polecane wpisy

  • Najszczęśliwszy dzień

    Wczoraj rano, bardzo rano, usłyszałem w radio informację: - Pogoda, pogoda według meteorologów będzie dzisiaj... yyy ...będzie najgorsza od wczoraj. Święta racj

  • Podwodni piraci

    Dzisiaj (25 kwietnia) obchodzimy w Australii ANZAC Day czyli święto żołnierza. Okazją jest rocznica bitwy pod Gallipoli -25/4/1915. Pisałem o tym kilka razy: Hi

  • Na przykład Szarapowa

    Oczywiście mam na myśli dopingową wpadkę słynnej tenisistki - KLIK . Po pierwsze i najmniej istotne, to nadziwić się nie mogę, że osoba prowadząca tak duży byzn

  • zapalenie... skarpetek

    Niedawno jechałam pociągiem. Zima w rozkwicie, więc nie ma się co dziwić, że mogłam usłyszeć takie oto słowa wypowiedziane przez jednego z pasażerów po wejściu

  • Dzień w zasadzie

    Pytanie w zadaniu tekstowym : "Ile jabłoni było w sadzie ?" Odpowiedź: "W zasadzie było 200 jabłoni". Spontaniczna wypowiedź : "W zasadzie należy kochać wszys

Komentarze
2013/04/26 15:02:37
chodzimy jak dzieci we mgle
każdy dumny z tego co wie

pozdr :)