Blog > Komentarze do wpisu

Wieczory w Rembówku - rok 1902

Kilka dni temu dostałem od kuzynki w Polsce cenną przesyłkę - kopię gazety Wieczory w Rembówku.

Była to gazeta wydawana w majątku Rembówko koło Ciechanowa gdzie urodził się i wychował mój Ojciec. Miał 3 braci i siostrę. Rodzeństwo urozmaicało sobie czas wydając lokalną gazetę...

Strona tytułowa

W roku 1902 gazetę prowadził najstarszy z braci Stanisław - 14 lat.

Każdy numer rozpoczynal się kolejnym odcinkiem powieści przygodowej pisanej pod pseudominem przez prowadzącego gazetę.

Następnie były rozrywki umysłowe...

Łamigłówki 

Powyżej dwie łamigłówki i rebus - odpowiedzi proszę nadsyłac w komentarzach.

Dalej - Wiadomości Krajowe...

Wiadomości Krajowe

... ciąg dalszy Wiadomości Krajowych...

Wiadomości Krajowe

Wspomniany powyżej Lech M. , który nie uczestniczył w bitwie tylko zbieral zepsute naboje to mój Ojciec, wtedy miał 5 lat.

Poniżej uczestnicy bitwt na pukawki...

Pukacze

pp. Stanisław, Jerzy, Ludmiła.

Numer kończył się Odpowiedziami Redakcji...

Odpowiedzi Redakcji

Jak widać listy nadsyłało wiele osób, anonimów nie przysyłano a redakcja nie wahała się odpowiadać ostro.

Tak to było na mazowieckiej wsi 114 lat temu. 

Od tego czasu prasa bardzo się zmieniła.. Baaaaaaardzo.

wtorek, 22 grudnia 2015, pharlap
Tagi: W Rembówku

Polecane wpisy

Komentarze
2015/12/22 12:12:34
Piękne charaktery pisma! Poprawna ortografia! Etycznie wysoki stosunek do prawa autorskiego i poprawności stosunków międzyludzkich. Na koniec zgrzyt niezawiniony bo z ustroju politycznego wyniesiony - podział społeczeństwa na dzieci, dorosłych i lud. Żadne z tych zjawisk łącznie z ostatnim, dziś powszechnie nie występuje.
-
2015/12/22 23:58:11
Piękny charakter pisma przetrwał jeszcze 3 pokolenia. Ostatnia z takim charakterem to nasza córka Ania. Wytłumaczenie proste - 3 lata w polskiej szkole gdzie stare tradycje jeszcze trwały.
Podział klasowy. W dalszych numerach znajduję jeszcze inne podziały.
Po 1905 roku ( rewolucja w Rosji) każdy numer Wieczorów w Rembówku jest opatrzony adnotacją - Cenzurowano.
Jest nawet jeden numer skasowany przez cenzurę.
-
Gość: powsinoga.9, *.hsd1.il.comcast.net
2015/12/23 02:49:33
Pharlapie,
To jest rewelacja!
Masz w ręku obiekt o wartości historycznej. Od razu poszukałam w internecie muzeum prasy w Polsce. Niestety, jest tylko jedno, i to o wąskiej specjalizacji Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie.
Ale spróbuj pomyśleć, gdzie mógłbyś umieścić swoją rodzinną gazetę. Zdaję sobie sprawę, że jest to bliska sercom rodzinna pamiątka, ale jej miejsce jest w muzeum; powinna być dostępna dla historyków, a zwłaszcza dla historii polskiej kultury.
No, no... Z taką tradycją rodzinną i z Twoim talentem pisarskim powinieneś był zostać jakimś dziennikarzem-reportażystą-pisarzem - jak Wańkowicz czy Kapuściński.
-
2015/12/23 13:42:48
Powsinogo - bardzo miły mi Twój komentarz, ale nie wiem czy odręcznie pisana gazetka domowa zalicza się do prasy. Tak jak gazetki ścienne w szkołach.
Oryginały ma moja kuzynka w Polsce. Przekażę jej Twoje uwagi, może ona coś wymyśli.
Talent, tradycja... wygląda na to, że najsłabszym ogniwem jestem JA -- :)
Pozdrawiam
-
2015/12/23 14:41:30
Jeżeli to jest zbiór o sporej objętości to można zrobić z tego e-booka. Nie przyniesie to dochodu znaczącego ale obiekt wejdzie do społecznego obiegu i nabierze waloru obiektu oficjalnie funkcjonującego, zabytku kultury ziemiańskiej. Tematyka bardzo mile i przychylnie obecnie widziana w Polsce. Można pokusić się o uzupełnienia faktograficzne, fotograficzne ale też socjologiczne. Bardzo chętnie uczestniczyłbym w realizacji graficznej takiego wydawnictwa, nawet numery ISBN mam do dyspozycji :)
-
Gość: powsinoga.9, *.hsd1.il.comcast.net
2015/12/24 00:55:22
Tadeuszu, cieszę się, że podzielasz moje zdanie o wartości Lechowo-rodzinnej gazety.
E-book jest świetnym pomysłem. Taka nowoczesna forma dla staroświeckiej prasy.
Do Lecha: tak, uważam, że ta odręcznie pisana gazetka domowa do prasy się zalicza. Była prowadzona bardziej profesjonalnie, niż niektóre współczesne gazety :)

A obu blogerom (nie mylić z blagierami) i ich rodzinom składam serdeczne życzenia Wesołych Świąt. Przepraszam blogerce też.
powsinoga

-
2015/12/26 20:15:06
Ta chłopięca gazetka to jest coś bardzo podobnego do prowadzonego przez dworki rodzinnych zapisków pod nazwą Silva Rerum. Oryginalne "Rera" to są zabytki klasy najwyższej. Wszystkie stare zabytkowe pamiętniki to jest rzadkość bardzo cenna. Niezależnie od poziomu artystycznego zalicza się je do literatury faktu. Wśród pozycji w Ossolineum właśnie rękopisy zajmują najpocześniejsze miejsce. Lech jako inżynier nie zdaje sobie sprawy z wagi tych gazetek. A ja kilka lat pracowałem w miesięczniku zajmującym sie właśnie literaturą faktu. To wprost zadziwiające jak Redliński, ten od Konopielki potrafił w "Kontrastach" zestawić zapiski zwykłych ludzi w dokumenty epoki, społeczeństwa. Nazwał to Nikiformy.
-
Gość: jolanta, *.dynamic.mm.pl
2016/03/05 13:54:12
nasza kuzynka , Maria Cyrska (ale chyba z Milewskich) zostawiła podobne arcyciekawe silva rerum. Urodziła sie w majatku swoich rodziców (ojca) na kresach, ale po rewolucji - osierocona najpierw przez ojca, wkrótce przez matkę , przeszła przez wieloletnia tułaczkę. Mimo tych przejśc zdołała zachowac wiele pogody ducha, a przede wszytkim ...wspomnienia. Dzieki przejrzeniu Pana bloga postaram sie je odnależć i odkurzyc. Ocalic od zapomnienia.
-
2016/03/06 11:26:30
Pani Jolanto, dziękuję za komentarz.
Oryginalne wspomienia sprzed lat - absolutnie odkurzyć i zastanowić się nad sposobem zabezpieczenia dla następnych pokoleń.