Blog > Komentarze do wpisu

Magia książek

Nasz wnuk Feliks wpadł w nałóg czytania książęk. Ktos powie - jak to dobrze, że dziecko czyta książki. Mam wątpliwości.

Podczas ostatniej wizyty u nas oderwał się od czytania, poprosił o kartkę papieru i pospiesznie narysował...

Okret

- Dziadzia, popatrz na to. Na górze są maszty i żagle, to jasne. Na dziobie głowa smoka zionaca ogniem. Pod pokładem wiosła, na wypadek gdyby nie było wiatru. A nad nimi, na wysokości pokładu, skrzydła.
- Dziadzia, czy ty myślisz, że ten statek mógłby latać?

Ucieszyłem się. Książka inspiruje dziecko do myślenia, konstruowania. Przypomniało mi się jak, po przeczytaniu J.Verne - 20,000 mil podwodnej żeglugi, wraz z kolegą rysowaliśmy plany łodzi podwodnej. Zasilanie w powietrze, baterie elektryczne.
Z kolei podczas czytania książki 15-letni kapuitan  tego samego autora zaintrygowała mnie sprawa fałszowania odczytów kompasu. W książce 15-letni chłopiec prawidłowo ustawia kurs statku, ale jakieś czarne charaktery umieściły pod kompasem siekierę a ta odchyla igłę urządzenia i prowadzi statek w kierunku Angoli.
Miałem kompas, własnej roboty oczywiście - spinka do włosów i zatrzask ubraniowy. Siekiery rzecz jasna nikt w pobliżu nie miał, może dozorca, ale do niego matka zabronila mi się zbliżać bo miał gruźlicę rozpadową. Znalazłem w końcu jakiś kawał żelaza, zgadzało się. Angolę na mapie też znalazłem.

Zacząłem analizować projekt na głos.
- Żeby statek mógł latać? Widziałeś Feliks wodolot, samolot lądujący na wodzie? - Widział. - Statek jest za ciężki. Do tego żaglowiec. Widziałeś Feliks deskę z żaglem (sailboard)? - Widział - Tam jest żagiel i może czasem wznieść się w powietrze. Ale tylko na chwilę. I tam nie ma statku, tylko cienka, lekka deska. A tu jeszcze te wiosła a do tego wioślarze. Marnie to widzę.

- Dziadzia, bo w mojej książce tatki statek lata. Tam jest... magic.

Oczywiście, Magia. Po co dziecko ma się interesować fizyką czy geografią kiedy magia ma odpowiedź na wszystko.

Opuściłem z rezygnacja głowę.
- Nic nie mogę ci Feluś pomóc. Nie wiem nic na temat magii.
- OK dziadzia, don't worry. Thanks that you tried. 

Wspomnienie z czasów gdy wydawało mi się, że mogę wiele - tutaj - KLIK.

sobota, 09 stycznia 2016, pharlap

Polecane wpisy

Komentarze
2016/01/11 13:05:48
No wiesz, gdyby zaopatrzyć ten statek w odpowiedni silnik (do rozwinięcia wymaganej prędkości), a żagle składałyby się pod odpowiednim kątem to może i mógłby się oderwać od powierzchni...
-
2016/01/12 08:15:25
Izabelko, witam w gronie uczniów 5 klasy :)