RSS
sobota, 30 stycznia 2016

Australian Open jeszcze trwa więc mam oczywiście na myśli tenisistkę, Darię Gavrilovą, od kilku tygodni Australijkę...

Gavrilova

Australijczycy nadali jej przydomek Dasza, chyba ktoś musiał im to podpowiedzieć. Od początku zdobyła serca nowych rodaków spontaniczną radością na korcie. Chociaż spotanicznej złości też trochę było, ale dopiero na końcu.

Nawet ja spędziłem przed telewizorem kilkanaście minut i obejrzałem całego seta wygranego przez Daszę 6:0. Odszedłem w porę dzieki czemu nie wicdziałem porażki i złości.

Po angielsku mówi dobrze, ale czasem...

Tagi: sport
10:01, pharlap
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 stycznia 2016

polow

Pewien pan ryby łowił namiętnie,
i do zdjęć pozował chętnie.
Ryba nie pozowała,
bo głosu nie miała.
Tylko krwawiła smętnie.

ryba

czwartek, 28 stycznia 2016

Numer 13, rok 1904. Pod nową redakcją...

Tytul

Wiadomości krajowe (z wcześniejszego numeru)...

Wiadomości Krajowe

Wiadomości Krajowe - styczeń 1904...

Wiadomości Krajowe

Cytuję bo prawa strona nieczytelna:
5/1/1904. I. Donoszą nam, że o 5 1/2g (5:30) do si Rembówko przybyło trzech muzykantów (z Pałuk z Pajewa) po koledzie  zagrali także polkę, walca, oberka; więc korzystając z tego zaczęli tańczyć: kucharka, pokojówka, niańka, Ludmiła, Lech i Ziemowit M. a pani Antonina K. nie tańczyła żeby się nie pospolitować.
II. Ze wsi Rembówko donoszą, że 5/I 1904r. dawna kucharka Teofila z Charbińskich I-mo voto Chrabieńska, II-do voto Zembrzuska, III-io voto Sztrak-Wiśniewska wyjechała na stały pobyt z Rembówka do brata, który mieszka w Pawłówku.

Zart

Ostrzeżenie...

 Ostrzezenie

Zacytuję trzy ostatnie linijki :
... (Antonina) do tego czasu z pilnością i dokładnością wypełniała roboty, lecz teraz ogromnie się zleniwiła i już kilku panom nie wypełniła roboty na czas. 

Stopka redakcyjna...

Stopka

08:51, pharlap
Link Komentarze (4) »
wtorek, 26 stycznia 2016

Dzisiaj nasze świeto państwowe - Australia Day. Z tej okazji ogłaszają zdobywców tytułu Australijczyka Roku - Australian of the Year. 

W tym roku bardzo przypadli mi do gustu laureaci w kategorii juniorów - Young Australian of the Year. 

Taki oczywisty pomysł... KLIK.

Tagi: Australia
07:22, pharlap
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 stycznia 2016

Zaczęły się wizyty u osób proszących św Wincentego o pomoc.

Okres Świąt napawał radością i nadzieją. Nasi parafianie byli bardzo szczodrzy, stosy żywności do rozdania. Kilkadziesiąt paczek dostarczonych, przyjętych bardzo radośnie.

Teraz nastąpiło smutne przebudzenie...

Pani A - regularna klientka od lat. Dwie córki, starsza urodziła dziecko w wieku niecałych 14 lat i przebywa w ośrodku dla młodych matek. Pani A pod koniec ubiegłego roku zapowiadała, że wyprowadzi się z naszego rejonu, zamieszka w domu boyfrienda w innej dzielnicy. To miało nastąpić przed Świętami więc gdy dowiedziałem się, że paczkę świąteczną odebrała w starym miejscu zamieszkania zacząłem mieć obawy.
Potwierdziły się. Zgłosiła się po pomoc - boyfriend ją pobił i okradł. Kolega, który ją wizytował nie zauważył śladów pobicia, był zbyt delikatny żeby sprawdzać stan umeblowania, stwierdził tylko brak lodówki.

Pani B - młoda, bardzo atrakcyjna dziewczyna, matka 8-letniej dziewczynki. Córka mieszka z rodziną ojca - porwali ją - twierdzi pani B.
Ostatni raz wizytowałem ją w sierpniu. Nie wyglądało to całkiem źle. Masa zamków i spory pies miały odstraszać mężczyzn, którzy podobno wielokrotnie obrabowali jej mieszkanie. Była na programie odtruwania narkotykowego. Odtruli ją z "ice" , pozwalali używać jeszcze marihuany żeby nie byłoh zbyt dużego szoku. Była pod opieką kilku instytucji, które doradzały jej w sprawach finansowych i prawnych.
Wizytowałem ją w poniedziałek (tydzień temu) - tragedia. Nie byłem w stanie wiele zrozumieć z jej relacji gdyż okropnie bełkotała. Kolega, który mi towarzyszył był przekonany, że to rezultat używania narkotyków. Jedyna istotna informacja, któą zrozumiałem, to że za kilka dni ma spotkać się z córką po 2 latach zupełnej separacji. Mówiąc o tym rozpłakała się a ja pomyślałem ze smutkiem jakie też ona może zrobić wrażenie na 8-letnim dziecku.
I jeszcze jedno - znowu ma kłopoty bo nie stawiła się w terminie na interview w tutejszym ZUS. Pobiera bezrobocie w związku z czym ma obowiązek szukać pracy lub studiować i musi z tego składać okresowe raporty.
Ona ma szukać pracy? Czy to kpiny?
Rozumiem sytuację "ZUS" - albo bezrobotny albo inwalida. Na to drugie pewnie się nie kwalifikuje, wydaje mi się, że przy odpowiedniej opiece mogłaby stanąć na nogi. Niestety to co ja rozumiem przez odpowiednią opiekę pewnie oznaczałoby ograniczenie wolności więc zabawa trwa.

Pani C - w mieszkaniu ciemno. To żeby było chłodniej, tłumaczy nasza klientka. Właściwie nie jest źle - mówi. Tylko kłopot z 14-letnim synem. Uczęszczał do państwowej szkoły średniej i tydzień przed końcem roku szkolnego powiadomili ją, że  nie życzą sobie powrotu jej syna do szkoły po wakacjach. Jak tu zapisać do nowej szkoły podczas wakacji. Trudno, ale coś tam załatwia. Odprowadza nas do drzwi i dopiero teraz znajduję przyczynę jej seplenienia - brak wszystkich przednich górnych zebów. Ona też jest na bezrobociu.
Jakie ona ma szanse na znalezienie pracy? Ci , którzy tego od niej oczekują powinni najpierw wysłać ją do dentysty (w Australii jest bezpłatna opieka medyczna, ale nie obejmuje stomatologii). Byłem zbyt zaszokowany i zażenowany żeby jej spytać czy ma jakiś plan rekonstrukcji uzębienia.

Pani D - delikatna sprawa, bardzo chwiejna psychika, podczas wizytacji dobrze mieć plan ewakuacji gdyż kilka wizyt zakończyło się gwałtownym wybuchem.
Raport z poprzedniej wizyty informował, że pani D twierdziła , że jest w ciąży, że partner kopnął ją w brzuch i że obawia się co z tego wyniknie. Jej relacja była tak nieskładna, że koledzy, którzy ją wizytowali mocno wątpili w tę ciążę.
Tym razem nie było wątpliwości. Pani D promieniała szczęściem. Zbyt nerwowo, zbyt gwałtownie. Uśmiechałem się radośnie, ale mocno obawiałem się, że ta rozmowa to dla niej zbyt duży wysiłek emocjonalny, który może spowodować równie silną depresję.
Przynajmniej w tym przypadku mogliśmy pomóc w konkretny sposób - kilka elementów wyposażenia.
Reakcja oczywista - przesadna radość i wdzięczność. Nie odważylismy się spytać jakie ma układy z ojcem dziecka.
Boję się też myśleć o tym jak sprawę oceni Department of Human Services. Czy pozwoli jej wychowywać dziecko?

Pani E. Urodziła 3 miesiące temu córkę. To już jej trzecie dziecko. Starsza dwójka nie jest pod jej opieką. Z najmłodszym jest problem - nie może dostać aktu urodzenia gdyż nikt nie przyznaje się do ojcostwa. W związku z tym matka nie dostaje dodatku rodzinnego... w związku z tym nie może przekazać dziecka komuś kto się nim zaopiekuje.

Pani F - oj wystarczy na dzisiaj, przecież nasze Call Centre otworzyło się dopiero 2 tygodnie temu po noworocznej przerwie.

Pomyślności w Nowym Roku!

P.S. Nasza typowa pomoc to kupony na zakupy w supermarkecie (nie można ich użyć na zakupy papierosów i alkoholu) i kupony na zakupy w sklepach naszego stowarzyszenia (św Wincentego). Prócz tego możemy pokryć część rachunku za gaz, wodę, elektryczność oraz doradzić jak sobie poradzić z różnymi problemami.

niedziela, 24 stycznia 2016

Ambroży - lat prawie 5...

Prapoczątki...

- Dziadzia. Millions, millions, years ago all people were babies. Even pirates. Yes dziadzia?
Jak tu nie potwierdzić, chociaż jeśli chodzi o piratów to nie jestem pewien.

Koniec...

- Dziadzia, ludzie po śmierci idą do nieba na dwa lata. Nie, na dwa lata i dwa dni. A potem wracają na ziemię jako zwierzęta.
- A ty, jako jakie zwierzę chciałbyś wrócić na ziemię? Koń? Pies? Lis?
- Nie dziadzia, jako wąż.

Spytałem synowej czy Ambroży zetknął się z pojęciem reinkarnacji. Powiedziała, że nie.

PS. W tym drugim przypadku Ambroży również przedstawiał swoje poglądy po angielsku.

Tagi: dzieci
06:42, pharlap
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 stycznia 2016

Dzisiaj przechodząc obok poczty zauważyłem takie obwieszczenie...

L.Hewitt

Pożegnalny znaczek...

Lleyton Hewitt to bardzo dobry australijski tenisista, mistrz US Open i Wimbledonu - KLIK. Zapowiedział, że tegoroczny start w Australian Open to koniec jego kariery. Odpadł wczoraj a dzisiaj znaczek już w obiegu.

W skrzynce pocztowej znalazłem powiadomienie z tej samej instytucji - przedłużenie czasu doręczenia listu do 3-4 dni. 

Pomyślałem sobie, że może L. Hewitt specjalnie odpadł z turnieju we wczesnej fazie. Żeby listy z jego znaczkiem dotarły do adresatów jeszcze podczas trwania turnieju.

P.S. Jednocześnie nastąpiła podwyżka ceny do $1 za normalny list krajowy. 

08:38, pharlap
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 stycznia 2016

Zima 1902 roku...

Tytuł

Komedyjka wystawiona 6 stycznia 1902. Przepraszam za niezbyt wyraźną kopię, mam nadzieję, że spore fragmenty dadzą się odczytać i dadzą pojęcie o co chodzi...

Komedyjka

Komedyjka

Komedyjka

Stópka redakcyjna...

Stópka

Cenzurowane... wydaje mi się, że to dodano tylko po to żeby upodobnić się do prawdziwych gazet.

10:34, pharlap
Link Komentarze (2) »
wtorek, 19 stycznia 2016

 

Feta

 

FE... TA grecka potrawa
na szwindel mi zakrawa.

tofu

TO FU, te kostki sojowe
na pewno nie są zdrowe

Chyba przełyk zatkało mi korkiem.
Najlepiej zjem twarożek za szczypiorkiem.

Twarozek

06:21, pharlap
Link Komentarze (2) »
niedziela, 17 stycznia 2016

Poczas wczorajszego objazdu winnych okolic wstąpiliśmy również do winiarni. Przy wyjeździe była tablica z podziękowaniami...

Dziękuję

Było również polskie dziękuję chociaż takie trochę małe (na prawo od niemieckiego danke, trochę niżej).

Najkrócej dziękują Norwegowie i Szwedzi - takk. To zakrawa mi na arogancję - tak - potwierdzenie, że dostałem to co mi się należało.

Niektórzy dziękują dużo dłużej - Ormianie...

Armenski

Persowie...

Perski
 Tutaj problem - celowo na zdjęciu z wersją ormiańską zostawiłem arabski. Według mojego rozeznania potwierdzonego przez google ten napis po arabsku nie jest poprawny, a może nie jest wersją powszechnie uzywaną. Ta wygląda tak - شكرا . Tak to jest kiedy człowiek dziękuje po wypiciu kilku kieliszków. Tekst arabski znajduję w środku podziękowania perskiego a więc może ono znaczy: serdecznie dziękuje szanownemu panu?

I jeszcze po irlandzku...

Irlandzki
 To już zupełna niespodzianka. Google nie podaje wymowy tych serdeczności.

 Zastanowiło mnie, że Polacy dziękują tak odmiennie od Rosjan. Niestety nasze dziękuję wyraźnie pochodzi od niemieckiego danke.
A jak sobie z tym poradzili inni bracia Słowianie:
Białoruski - dziakuj ( Дзякуй ).
Bułgarski - błagodaria ( Благодаря )
Czeski -  dekuji.
Chorwacki - hvala.
Macedoński - błagodaram ( благодарам )
Serbski - hvala vam
Słowacki - dakujem.
Słoweński - hvala.
Ukraiński - spasibi ( Спасибі ).

Po czesku podobnie jak po polsku. A więc może nauczyliśmy się dziekować od Czechów? Od Dubrawki i biskupa Wojciecha?

Na blogu wspomnieniowym też podziękowania pożegnalne - KLIK.

08:12, pharlap
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3