RSS
poniedziałek, 30 marca 2015

Kilka dni temu przypadkowa obserwacja wywołała ciekawy temat uboczny.

Przypomnę - osoba ucząca angielskiego chińskie dzieci narzekała, że czytają wszystko dosłownie, nie łapią aluzji, po angielsku - cannot read between the lines.

Z rozpędu przetłumaczyłem to mechanicznie na polski - nie potrafią czytać między liniami. A przecież w polskim taki zwrot nie istnieje, mówi się - czytać między wierszami.
Przestrzennie to jest to samo, ale koncepcyjnie już nie. Termin wiersz ma kilka znaczeń i samo użycie tego słowa już skłania do refleksji. Język angielski jest w tym miejscu uboższy. 
Być może gdyby te chińskie dzieci uczyły się polskiego to potrafiłyby czytać miedzy wierszami.

Ja starłem się znaleźć zgrabną puentę i zwróciłem uwagę, że w języku chińskim pisze się pionowo a zatem Chińczycy moga szukac alucji między rzędami.

Dzisiaj zkonfrontowałem to z rzeczywistością. Byłem w naszym rodowitym, australijskim, banku i na ladzie zauważyłem tę ulotkę...

Chiński

W okienku siedział kasjer o wyglądzie Chińczyka (przepraszam jeśli to nie jest poprawne politycznie określenie) więc zapytałem go:
- Czy umiesz czytać po chińsku? - skinął pionowo, czyli po mojemu twierdząco, głową.
- Czy ten tekst czyta się pionowo czy poziomo?
- Poziomo.
- Od lewej do prawej? - znowu pionowe kiwnięcie głową.
- A ja czytałem, że po chińsku pisze się pionowo.
- Tak, tak było w starym chińskim. Teraz gazety, książki, wszystko pisze się poziomo. 

No to te chińskie dzieci nie mają już żadnego argumentu.

P.S. Rozejrzałem się po ladzie czy jest angielskojęzyczna wersja tej ulotki. Nie było. W takim razie między wierszami (chińskimi) czytam, że to jest oferta, na którą przeciętny Australijczyk nie może sobie pozwolić.

11:23, pharlap
Link Komentarze (4) »
niedziela, 29 marca 2015

Wspominam ją w gronie znajomych, jesli ktoś chce dołączyć proszę kliknąć w poniższe zdjęcie...

Niedziela Palmowa

Tagi: wizyty
09:59, pharlap
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 marca 2015

 Traditionally, Chinese was written in vertical columns from top to bottom;
the first column being on the right side of the page,
and the last column on the left.

Wikipedia  KLIK.

Kilka dni temu znajoma nauczycielka angielskiego opowiadała o doświadczeniach z pracy w sobotniej szkole gdzie prowadzi dodatkowe lekcje dla dzieci świeżo przybyłe z Chin.

Sama radość. Rodzice witają mnie już z daleka, otwierają drzwi, co chwila za coś dziękują. A dzieci - jakie grzeczne, zdyscyplinowane, jak się garną do nauki.

Tylko jeden kłopot, oni nie chwytają żadnych aluzji, przenośni. Dyskutujemy przeczytany tekst, pytam - o czym to jest? Patrzą zdziwione, jak to o czym, powtarzają dosłownie fragmenty 

Czytajcie między liniami - mówię. Czymprędzej patrzą uważnie na tekst a potem na mnie zupełnie zdezorientowane - tam między liniami nic nie jest napisane.

Rita - wtrąciłem - przecież w chińskim pisze się pionowo. Powiedz im żeby czytali między rzędami.

12:25, pharlap
Link Komentarze (7) »
środa, 25 marca 2015

W poprzednim wpisie wspominałem o nadchodzącej zimie. Czasami zdaje mi się, że już zapadam w zimowy sen. Na przykład tu - KLIK.

Tagi: wizyty
08:43, pharlap
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 marca 2015

W Polsce właśnie rozpoczęła sie kalendarzowa wiosna, u nas juz od 3 tygodni kalendarzowa jesień, przez ostatnie dwa tygodnie przypominała polską złotą jesień. 
Dzisiaj coś spochmurniała, od jutra chłody, zwiastuny zimy.
W życiu bohaterki mojej blogowej miniserii zima zagościła juz na dobre, a raczej na złe i smutne - KLIK

Tagi: wizyty
09:56, pharlap
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 marca 2015

Program telewizyjny Australian Gardening złożył wizytę w szkole, do której uczęszcza nasz wnuk Feliks. W szkolnym ogródku była właśnie klasa Feliksa.
- Gdybyś był jarzyną to czymbyś był? - zapytali. 
Odpowiedzi wydały mi się bardzo znamienne.
Rodowita Australijka odpowiedziała beztrosko - marchwią, bo gdzie nie spojrzę to widzę marchew - śmiech.
Ciemnoskóra dziewczynka ze szczelnie owiniętą chustami głową odpowiedziała - burakiem, bo burak gdy się go przetnie to krwawi.
Drobny chłopiec pochodzenia wietnamskiego - cebulą, bo cebula gdy ją się skaleczy to wywołuje łzy, ma mechanizm obronny.

A nasz Feliks? Nasz Feliks byłby ziemniakiem, bo ziemniak nigdy nie umiera(??).

Ziemniak

09:02, pharlap
Link Komentarze (2) »
wtorek, 17 marca 2015

To-fu fe-ta

Tofu i feta na jednym stały talerzu
wydawało się, że żyły w przymierzu.
Zajrzał do lodówki Grek,
skrzywił się i rzekł:
Co to, to, TO FU
nie dałbym tego nawet psu.
Zajrzał Chińczyk i powiedział FE TA
biała masa nie nadaje się dla psa.
Na szczęście głodny Polak wpadł
i wszystko zjadł. 

07:52, pharlap
Link Komentarze (3) »
niedziela, 15 marca 2015

Amby 4

When you reach the noble age of FOUR,
you may feel like opening the door
to the life, which will be sometimes sour,
to the time measured by hour,
to relations where smile and flower
may mean more than shouting and power.

We wish you days filled with sun.
whatever you do, have fun,
creative tickling in the brain,
some hardship, but not too much pain.
And if there will be any fall
then love and support of us ALL. 

piątek, 13 marca 2015

Ida odnosła u nas sukces tak niesłychany,
że wydzielają ją na kilogramy,
a jeden obywatel z samochodem ren-O
ma aż siedem kilogramów. A co! 

7 kilo

Tagi: X888
10:43, pharlap
Link Komentarze (3) »
środa, 11 marca 2015

Jak rakieta,
tylko kategoria nie ta...

rakieta

 
1 , 2