RSS
sobota, 31 maja 2014

SILVER czy SLIVER? A może jedno i drugie?

SILVER or SLIVER

Tagi: X888
13:41, pharlap
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 maja 2014
niedziela, 25 maja 2014

Co? Jeszcze więcej niż teraz? Czy to w ogóle możliwe?

Tytuł wpisu to tytuł książki Alaina de Botton - How to think more about sex - KLIK. Tytuł jest dość przewrotny gdyż można go przetłumaczyć jako - W jaki sposób myśleć bardziej o seksie - i o tym własnie traktuje ta książka. Książkę polecam, chyba została niedawno wydana po polsku, ale teraz przeskoczę na inną książkę.

"...zainteresowanie jakie nasze społeczeństwo wydaje się poświęcać erotyce (w magazynach reklamowych i ogólnie w mediach) jest całkowicie sztuczne. W rzeczywistości większość ludzi szybko sie nudzi tym tematem, ale z postawionej na głowie hipokryzji udają, ze jest odwrotnie."

Michel Huoellenbecq - Whatever - KLIK (tłumaczenie z angielskiego moje). 

Spojrzałem na nagłówki gazet, ostatnie australijskie nowości w dziedzinie seksu są następujące:

Doktor Edelsten (71 lat) rozwiódł się po 4 latach małżeństwa ze swoją o 47 lat młodszą żoną i ma nową partnerkę (25 lat) - zdjęcia i szczegóły tutaj - KLIK. Nowa miłość stwierdziła - to jest chyba najsłodsza osoba jaką kiedykolwiek spotkałam a różnica wieku nie odgrywa żadnego znaczenia.

Ktoś poruszył ten temat na ostatnim spotkaniu towarzyskim i wszystkie obecne tam panie zrobiły znaczące miny - co za naiwniak. Żeby tak dać się nabrać. Wyciągnie z niego kilka milionów i go rzuci jak ta poprzednia.
Mężczyźni byli innego zdania - jak to naiwny? Jak to dał się nabrać? Przecież towar na wystawie. Widziały gały co brały. A cóż lepszego on ma zrobić z nadmiarem pieniędzy? No co?

A skoro tematyka dotknęła wartości monetarnej seksu to przytoczę wydarzenie z drugiego końca skali wartości.
Właśnie toczy się u nas dyskusja na temat budżetu australijskiego, w którym rząd zaplanował spore cięcia wydatków na zdrowie, edukację i cele socjalne. Nasz premier odpowiadał na telefoniczne pytania słuchaczy stacji radiowej. Jedna z pytających osób przedstawiła się jako Gloria i wyjaśniła, że ma 67 lat, jest schorowana i musi dorabiać do emerytury obsługując internetową seks-linię. No i jak ona ma teraz związać koniec z końcem? Szczegóły tutaj - KLIK.

Media skupiły całą uwagę na zarejestrowanym przez kamery fakcie, że w momencie gdy Gloria wspomniała o swojej pracy, premier mrugnął znacząco do prowadzącego program. Co też to mrugnięcie mogło oznaczać?
Nikt nie pomyślał o Glorii, która obawia się, że po upublicznieniu jej rozmowy z premierem może stracić pracę gdyż teraz klienci mogą ją poznać po głosie - szczegóły tutaj - KLIK.

No więc - jak myśleć więcej o seksie?

sobota, 24 maja 2014
czwartek, 22 maja 2014

Nie widzicie? Najedźcie myszą na zdjęcie...

11:04, pharlap
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 19 maja 2014
niedziela, 18 maja 2014

Motto: Zamek na łonie - KLIK.

Po deszczu ziemia wilgoć chłonie,
w ogrodach kwitną jabłonie,
słońce świeci na nieboskłonie.
Klimat prześliczny.

Po zimie wiele osób wygląda jak słonie.
Tego nie da się ukryć, oka nie zasłonię.
Niech więc ta nadwaga w ćwiczeniach spłonie.
Wysiłek fizyczny.

Żona ćwiczy uparcie, pionowo i w skłonie
licząc, że ćwiczenie kalorie pochłonie.
Ja zaś do aplauzu składam obie dłonie.
Doping entuzjastyczny.

Może teraz wyjdziemy na spacer na błonie, 
póki wietrzyk wieje, póki słońce płonie.
Tylko proszę, zasuń sobie zamek na łonie,
zamek błyskawiczny.

====================================

Uwaga - GŁOSOWANIE!

Prezentacja wpisów biorących udział w konkursie - KLIK.

Formularz do głosowania - KLIK.

Tagi: finka
13:06, pharlap
Link Komentarze (5) »
sobota, 17 maja 2014

jesien zycia

Wspomnienie sprzed kilku lat. Przejeżdżaliśmy samochodem obok cmentarza, Feliks - wtedy 4 lub 5 lat powiedział:
- This is cemetery. Dziadzia, I know, they put here dead people in boxes, so they cannot get out. 
Feliks byt wówczas na etapie - ja wszystko wiem. Do rozmowy włączyła się Matylda, wtedy 3 lata:
- Dziadzia, babcia is very old, she will die soon.
- Nie, nie, nie. Dziadzia jest starszy niż babcia i umrze wcześniej - zaprotestowałem.
- No, dziadzia - Feliks musiał wtrącić swoją opinię - babcia is very, very, very old. She will die before you.
- But Feliks, jeśli babcia umrze wcześniej, to kto będzie gotował zupkę? - użyłem mocnego argumentu. Matylda pojęła grozę sytuacji:
- Felix, who will cook zupka?? 
- Dziadzia, you will buy youself babyfood - odparował Feliks. 
Temat cmentarza musiał jednak go jeszcze nurtować, bo za chwilę odezwał się:
- Dziadzia, when I will die... - podskoczyłem mocno ukłuty w serce.
- Feluś, co ty opowiadasz!!
- Dziadzia, when I will die - kontynuował Feliks stanowczym głosem - my Mum will be bringing me flowers every day. Because she loves me so much.
Zapanowało milczenie. Zastanowiła mnie nieodparta logika dziecka - z jednej strony beztroska akceptacja śmierci, z drugiej - niezdolność wyobrażenia sobie świata bez kochającej Mamy.

Bo Mama musi być ZAWSZE - KLIK.

07:40, pharlap
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 maja 2014

Drzwi kremlowskiej sali uchyliły się i wsunął się Dymitri Anatoliewcz.
- Konczyta -  powiedział.
- Kończę? Ja jeszcze na dobre nie zacząlem - odpowiedział Władimir Władimirowcz wkładając do ust ostatni plasterek Wiener Wurst.
-  Conchita Wurst - sprecyzował Dymitri Anatoliewicz.
- Aaaa, wy o kiełbasie. Faktycznie właśnie skończyłem, ale myślałem, że mówicie o Ukrainie. 
- Eurowizja - uściślił Dymitri Anatoliewicz.
- Słowianie górą - Władimir Władymirowicz podniósł górę dłoń z palcami rozpostarymi w V - Victoria.
- Hmmm, tylko 7 miejsce - skomentowal niepewnie Dymitri Anatoliewicz.
- A wy Miedwiediew zawsze pesymista, mnie chodzi o Polaków.
- Jeszcze gorzej, 16 miejsce Władimirze Władymirowiczu.
- Miejsce, miejsce. Mnie chodzi o to, że odkryli karty i opowiedzieli się po naszej stronie.
- Po naszej stronie? W sprawie Ukrainy?
- Również w sprawie Ukrainy. My Słowianie - rozumiecie?
- No fakt faktem i te dziewczyny bardzo słowiańskie.
- I moralność, Miedwiediew, moralność u nich słowiańska a to najważniejsze.
- Prawda, Władimirze Władymirowiczu, święta prawda. Takie piersi, znaczy - oczy- nie mogą kłamać.
- No, wreszcie do was doszło. Teraz uważajcie, na ten sygnał musimy dać właściwy odzew.
- Ale jaki odzew?
- Proste, polećcie naszemu człowiekowi w Lozannie, żeby poparł Kraków jako organizatora zimowej olinpiady.
- Ale oni jeszcze mają mieć w tej sprawie referendum.
- Otóż to - referendum - tak jak nasi w Doniecku. Słowiańska metoda. A będzie tak jak Komitet zdecyduje, znaczy komitet olimpijski.
- Myślicie, że ta olimpiada pogrąży ich finansowo.
- Finansowo, finansowo. Ja was Miedwiediew chyba wyślę do na stałe do Brukseli. Przecież oni kopiują nasz każdy krok. Najpierw Olimpiada a tydzień później Krym, to znaczy w ich przypadku Lwów. I problem Ukrainy przestanie istnieć.

Tagi: polityka
12:40, pharlap
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 12 maja 2014

Dzisiaj jestem na występach gościnnych. Zainteresowani - proszę kliknąć w poniższe zdjęcie...

Perska poezja

12:35, pharlap
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2