RSS
piątek, 31 lipca 2015

Na pewno nie Jan Mikruta - reporter telewizji POLSAT...

Jan M

czy Janusz Palikot - polityk...

Palikot

W obecnym świecie, jeśłi chcesz zachowac ducha pogodę -
zapuść brodę. 

środa, 29 lipca 2015

Za mojej młodości śpiewano: Jeśliś mazgaj szczerze wstydź się, ale lepiej natychmiast weź się w garść -  KLIK. Teraz każdy problem można rozwiązać stosując outsourcing...

Fitness

wtorek, 28 lipca 2015

Okno

Okno i kawał nieba,
i cóż nam więcej trzeba?
Bo jak jest niebo to nie ma strachu,
i nie potrzeba nam nawet dachu.
 

Okno

PS. Właściciel tej posesjji praktykuje zawartą w wierszyku mądrość - dachu nie ma tu już ponad dwa lata.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Na moim wspomnieniowym blogu doszedłem już do 1963 roku i po drodze wspomniałem o wielkim przeżyciu muzycznym jakim była wizyta w Warszawie słynnego szwajcarskiego dyrygenta Igora Markevitcha. Orkiestra Filharmonii Narodowej wykonała pod jego kierownictwem Święto Wiosny Igora Strawińskiego - KLIK .
Stefan Kisielewski w książce Gwiazdozbiór Muzyczny wspomniał, że przed wojną Filharmonia Narodowa, wtedy pod dyrekcją Grzegorza Fitelberga, szykowała się do wykonania tego utworu, ale nie dała sobie rady z problemami technicznymi.

Igor Markevitch

Igor Markevitch był elegancki w wyglądzie i bardzo oszczędny w ruchach. Orkiestra pod jego dyrekcją funkcjonowała jak precyzyjny mechanizm nie tracąc jedak nic z żywiołowości Święta Wiosny.

Drugi raz słuchaliśmy/oglądaliśmy Igora Markevitcha w 1963 roku. To było kilka miesięcy po wielkim trzęsieniu ziemi w Skopje i słynny dyrygent zaoferował się bezinteresownie prowadzić przez rok orkiestrę symfoniczną Skopje i odbyć z nią europejskie tournee - KLIK.

Ich koncert w Warszawie był dla mnie dużym przeżyciem. Igor Markevitch wystąpił tym razem w skromnym garniturze. Ta sama precyzja i oszczędność ruchów, ale również coś zaskakującego i smutnego - zmęczenie.
Wolałem patrzeć na orkiestrę. Muzycy też wyglądali na zmęczonych, ale przede wszystkim widać było ich ogromną koncentrację. Wszak to była przeciętna orkiestra z niezbyt wielkiego miasta, to była dla nich niezwykła szansa. Jak bardzo oni się starali, jak się starali.
W tym rzecz - Filharmonia Narodowa pod dyrekcją I. Markevitcha grała pozornie bez wysiłku. Wielki dyrygent uskrzydlił muzyków. Orkiesta miasta Skopje nie miała skrzydeł - oni wydostają się gruzów zburzonego miasta - pomyślałem. Pamiętam, że w programie mieli Serenata Notturna Mozarta. Mozart na gruzach - to był dobry wybór.

PS. Serenata Notturna - KLIK. Święto Wiosny - KLIK. Utwór zaczyna się dopiero w 6 minucie video, zachęcam do wysłuchania wstępnej prelekcji.
Ciekawe zbiegi okoliczności: wczoraj - 26 lipca była rocznica trzęsienia ziemi w Skopje, dzisiaj - 27 lipca wypada rocznica urodzin Igora Markevitcha. Zlinkowane powyżej wykonanie Święta Wiosny pochodzi z festiwalu BBC Proms. Kolejne wydanie tego festiwalu odbywa się obecnie w Londynie i nasze kochane ABC prawie codziennie prezentuje jakiś koncert. 
O festiwalu BBC Proms pisałem rok temu tutaj - KLIK.

PS 1. Jeszcze jeden link przesłany mi przez życzliwą osobę. Święto Wiosny wykonane pod dyrekcją Igora Markevitcha - KLIK. To jest wykonanie z 1968 roku, 5 lat po moim spotkaniu z tym dyrygentem w Warszawie. Pierwsze wrażenie jakie odniosłem już w momencie gdy dyrygent wchodzi na estradę to - on się postarzał. A może ten rok z orkiestrą miasta Skopje tak go zmęczył? A może to ja w miarę upływu lat odmładzam swoje wcześniejsze wspomnienia? Dziękuje bardzo za ten link do miłych mi lat.

niedziela, 26 lipca 2015

W wielu kościołach w Australii można znaleźć takie plakaty...

Do KrakowaKraków

 

Mnie najbardziej podoba sie ta trasa - przez Filipiny...

Pielgrzymka

czwartek, 23 lipca 2015

Byłem dzisiaj na spacerze,
zmęczyłem się jak zwierzę.
Spojrzałem jednak w bok,
ktoś robił cztery kroki na mój krok. 
Dziewczynka mała,
jak motylek latała,
zdjęła buty i w krainę snu odleciała. 

Buty

PS. Na moim wspomnieniowym blogu dużo ostatnio się dzieje: najlepszy kolega się ożenił, koleżanka ze szkoły prowadzonej przez zakonnice przeszła do szkoły bezwyznaniowej i pisze teraz na czerwono, a ja zakochałem się - KLIK.

piątek, 17 lipca 2015

Gramatikas

Na pogrzebie gramatyki było ślicznie,
niepolitycznie i niezbyt gramatycznie. 
Na nieszczęście ktoś zauważył znaniecka,
że to jest gramatyka grecka. 
Wtedy jeden pan co używał ojra 
zrobił się okropny chojrak.
Zaś drugi, choć nie używał juro,
zaczął biadać nad budżetową dziurą.
Nie zmąciło to radosnej miny
Mikołaja i Konstantyny
Spokojnie rybki w Styksie łowili
i długami się nie  martwili...

Gramatikas

poniedziałek, 13 lipca 2015

Łóżko, stołek, gitara i dwa kółka. Niech tylko tramwaj dojedzie do końca i zaczyna się wedrówka...

Bagaz

niedziela, 12 lipca 2015
sobota, 11 lipca 2015

Australijcyki trzymają się mocno.

Trzy tygodnie temu anonsowałem okazję na naszej ulicy - KLIK. Dzisiaj okazja została wykorzystana.

Zainteresowanych nie brakowało...

Chętni

Ta pani zaoferowała przewidywaną przez mnie cenę - $1,200,000...

Rozpoznanie

Konkurencja dociągnęła do $1,300,000...

Konkurencja

Kobieta z kobietą lepiej się dogada - $1,350,000...

Perswazja

Nec Hercules contra plures - $1,380,000. Czy ktoś da więcej? Nie słyszę.

Final bid

Od licytacji minęło już 4 godziny a nie widzę naklejki z napisem SOLD. Prowadzący licytację zaklinał się, że ostateczne przebicie będzię absolutnie decydujące i obowiązujące, a jednak... obyczaje się chyba zmieniają.

 
1 , 2