Wpisy z tagiem: Australia

piątek, 20 maja 2016

Pale,
ale...
jest alternatywa -

Pale Ale


wejść na Górę Kościuszki i napić się piwa!

 

PS. Góra Kościuszki - Mt Kosciuszko (2,228 m) - najwyższy szczyt Australii. 
Podczas moich ostatnich odwiedzin było tam tak...

Nie zapaliłem papierosa i piwa też się nie napiłem. 

Tagi: Australia
09:43, pharlap
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 maja 2016

W ostatni piątek poszedłem z wnuczką do pobliskiego parku - blisko centrum Melbourne...

Grzyby

Kanie.

Minęły 3 dość ciepłe dni więc poszliśmy w to samo miejsce, ale wziąłem wnuczka do pomocy...

Grzyby

Pomoc okazała się być potrzebna...

Grzyby

Wspólnie zanieśliśmy plon w gospodarny dom...

Grzyby

Tagi: Australia
10:57, pharlap
Link Komentarze (1) »
środa, 06 kwietnia 2016

mapa

W drodze z Sydney do Melbourne, w miejscu zaznaczonym kółeczkiem (powyżej i trochę w lewo od napisu ACT), zobaczyłem przed sobą...

morze

Tagi: Australia
10:43, pharlap
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 lutego 2016

Zgodnie z australijskim kalendarzem 1 marca rozpocznie się jesień. A więc to już ostatni tydzień lata. Wczoraj (wtorek) mieliśmy spory kęs lata, z tym, że to lato ukąsiło...

Pozary

Na szczęście ja nie doświadczyłem żadnych pożarów chociaż byłem rano w gęstym lesie...

W lesie

Jednak popołudniu, na ulicy, samochodowi było ciepło...

43

Drzewa w naszej okolicy zwiesiły liście...

Liście

Nawet figa była smutna...

Figa

Tagi: Australia
10:09, pharlap
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 stycznia 2016

Dzisiaj nasze świeto państwowe - Australia Day. Z tej okazji ogłaszają zdobywców tytułu Australijczyka Roku - Australian of the Year. 

W tym roku bardzo przypadli mi do gustu laureaci w kategorii juniorów - Young Australian of the Year. 

Taki oczywisty pomysł... KLIK.

Tagi: Australia
07:22, pharlap
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 stycznia 2016

Czasami nasi telefoniczni rozmówcy z Polski zadają pytanie:
- A jaka tam w Australii pogoda.
- Hmmm, jakby tu odpowiedzieć?
Kilkanaście dni temu w pobliżu najbliższego nam miasta na zachodzie było tak - KLIK. , a w pobliżu najbliższego nam na dużego miasta na wschodzie , tak - KLIK.

A u nas?
Wiatry wieją najczęściej z zachodu i dzisiaj przywiały 41C, ale do wieczora ma spaść do 19C.

Natomiast we wspomnieniach sprzed 33 lat - mała stabilizacja - KLIK.

Tagi: Australia
08:45, pharlap
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 stycznia 2016

4 tygodnie temu pokazałem tabliczkę ostrzegająca przed wężami - KLIK. Tabliczka była nad strumieniem, niedaleko domu mojego syna i jego rodziny.

2 dni temu, moja synowa oznajmiła na fejsbuku...

Alarm

Zablokowana wraz z córką na trampolinie, czeka na łapacza węży.

I tak dobrze, mogła przecież ograniczyć się tylko do anonsu na fejsbuku i czekać co z tego wyniknie - czy uzbiera 100,000 lajków, czy też może ktoś z fejsbukowych znajomych wezwie pomoc.

Poskramiacz węży pojawił się dość szybko...

Poskramiacz węży

Na zdjęciu, po lewej srronie - ratunkowa trampolina.
Stwierdził, że to największa samica tiger-snake - KLIK - jaką widział w tym roku.

Inna rzecz, że węże to chyba dziedziczna przypadłość w rodzinie mojej synowej. Tutaj film z łapania węży na posiadłości jej rodziców - KLIK.

W moich wspomnieniach - opuszcamy pustynny kraj, w którym zdarzały się skorpiony, ale przecież nie węże - KLIK.

poniedziałek, 04 stycznia 2016

W Melbourne wczoraj zakończył się festiwal POLART - KLIK. Ponad 1,100 wykonawców, ponad 100 imprez w dwudziestu kilku miejscach. Byliśmy wraz z żoną na 5 imprezach. pewnie jeszcze o nich coś wspomnę, na razie o ostatniej - fnałowy koncert folklorystyczny.

Odbył się w sali koncertowej - Hamer Hall - KLIK. Nasze dzieci i wnuki należały a niektóre nadal należą do polonijnego zespołu tanecznego - Polonez - więc koncerty folklorystyczne to nasz chleb powszedni i nie spodziewałem się rewelacji.

A jednak gdy na wielką scenę sali koncertowej zaczęły wpływać z wszystkich stron strumienie kolorowo ubranych tancerek i tancerzy...

Scena

...to ścisnęło mnie coś w gardle i w sercu.
Może to ten krakowiak, którego uczono mnie w pierwszych latach szkolnych, może to coniedzielne koncerty kapeli Dzierżanowskiego - KLIK.
Krakowiak szedł mi bardzo opornie, Gdy zaczynała grać kapela wyłaczałem radio. A jednak ścisnęło w sercu. Niechybnie coś w genach.

PS. Strumienie napłyną na scenę po najechaniu na zdjęcie myszą.

Bardziej konkretne wspomnienia sprzed 33 lat tutaj - KLIK.

 

Tagi: Australia
09:04, pharlap
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 grudnia 2015

Kilka dni temu roznosiłem świąteczne paczki żywnościowe - Christmas hampers. 
W naszej okolicy znajduje się kilkadziesiąt domków "housing commission" czyli zarządzanych przez opiekę socjalną. Oczywiście właśnie tam trafiła większość paczek.

Jeden z obdarowanych - Australijczyk z dziada, pradziada - narzekał...
- Tu, obok mnie mieszka kilka rodzin z Sudanu. Nie żebym miał coś przeciwko nim, porządni ludzie, ale te ich dzieci..
- Co takiego?
- One spędzaja całe dnie na ulicy. Nawet te co jeszcze raczkują. Biegają, jeżdżą na hulajnogach, rowerach, krzyczą. Czasem nawet jedzą. Przeklinają.

Łza się w oku kręci. Przecież tak było w czasach mojego dzieciństwa. Całe dni na podwórku. Nie na ulicy bo były podwórka. Z innymi dziećmi. Biegaliśmy, krzyczeliśmy, strzelaliśmy z łuków, albo i z pistoletów na kapiszony. Nie przeklinaliśmy.

Tę jedyną różnicę łatwo wytłumaczyć. Te sudańskie dzieci uczą się praktycznego języka. Od rodowitych Australijczyków.

Moje wspomnienia z wieku dojrzałego tutaj - KLIK.

niedziela, 20 grudnia 2015

Kilka dni temu w państwowej telewizji australijskiej - ABC TV - w programie Book Club. dyskutowano o książce popularnej tu aktorki Magdy Szubanski - Reckoning - KLIK.
Kilka rozdziałów książki poświęconych jest rodzinie autorki, szczególnie ojcu, który działał w grupie wywiadowczej AK w Warszawie. Jednym z zadań grupy było wykonywanie wyroków śmierci na...
Właśnie tutaj zaczynają się schody. 
Magda Szubanski pisze: "W wieku lat piętnastu (ojciec) zorganizował własną "prywatną armię", która starała się w każdy możliwy sposób szkodzić, w szczególności zabijać Niemców. W 1943 roku został zrekrutowany przez swojego szwagra Andrzeja jako podoficer do grupy egzekucyjnej 993/W - Kompania Zemsta".
Informacja o grupie 993/W tutaj - KLIK.
W dalszym ciągu opowieści autorka pisze: "... (ojciec) brał udział w wykonywaniu wyroków śmierci na członkach Gestapo i współpracujących z nimi Polakach".

Informacje te zbulwersowały członków klubu książki. Prowadząca program pani Jennifer Byrne zreferowała sytuację tak...

To z kolei zbulwersowało mnie - ta fraza: killed Ger..- czkawka - Nazis... and collaborating Poles.

Pewnie jestem nadwrażliwy, ale jeśli pani Byrne byłaby konsekwentna to powinna była powiedzieć - killed Nazis and collaborating Nazis.

P.S. Zlinkowana w drugim zdaniu recenzja książki podaje głądko, bez czkawki: "... was assassinating Polish traitors who were giving secrets to the Nazis and also telling the Nazis where Jewish people were hiding".

Oczywiście Polacy to zdrajcy i antysemici. Niemcy w okresie II wojny światowej przebywali na Marsie.

P.S.2 - we wspomnieniach satyra polityczna w 1981 roku - KLIK.

 

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7