Wpisy z tagiem: kazanie

niedziela, 21 sierpnia 2016
niedziela, 07 sierpnia 2016

Bardzo nie lubię ewangelii opisujących cudy dokonane przez Jezusa.

Kiedyś nasz proboszcz powiadomił nas, że wyjeżdża na urlop i przez dwa tygodnie msze będą odprawiać Dominikanie z pobliskiej parafii.
- Dawajcie im pieniądze ilekroć zażądają i nie słuchajcie tego co powiedzą na kazaniu - zalecił. 

Jednak posłuchałem, ewangelia była o cudownym rozmnożeniu chleba.
Dwa tysiące lat temu, tysiące ludzi z dala od domu. Czy wyobrażacie sobie, żeby ci ludzie wybrali się bez odpowiednich zapasów? Oczywiście, że nie.
Po wysłuchaniu słów Jezusa byli na pewno głodni i zmęczeni. I wtedy Jezus z apostołami wyciągają ryby i chleb, dzielą się i siadają do posiłku.
Toż wszyscy na to czekali. Każdy wyciąga z torby co tam zabrał i dzieli się z sąsiadami,  i wzajemnie.
To jest właśnie cud. Nie magia dostępna tylko dla wybranych, ale wyzwolenie w ludziach boskiego elementu, dowód, że rzeczywiscie zostali stworzeni na boskie podobieństwo.

Tagi: kazanie
09:09, pharlap
Link Komentarze (3) »
niedziela, 17 lipca 2016

"...przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: "Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła". A Pan jej odpowiedział: "Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona".

Ewangelia wg Łukasza - (Łk 10,38-42)

Marta i Maria w jednym  żyły domu,
obie na tym samym osiedlu, w blokach.
Marta pomocy nie odmawia nikomu,
Maria odmawia - pacierze w obłokach.

Gość odwiedził raz ich strony skromne,
do środka proszą go obie.
Maria olejki rozpyla wonne,
Marta obiera, kroi, skrobie. 

Gość usiadł i opowieść snuje.
Marta przy kuchni się biedzi.
Smaży, piecze, obiad gotuje.
Maria słucha, u stóp gościa siedzi.

Cierpliwości Marty przebrała się miarka -
powiedz jej panie by się do roboty wzięła. 
Co to, to nie Marto - ty jesteś kucharka
dokończ sama to coś sama zaczęła.
Może kiedyś dojrzejesz by się tak nie trudzić,
ale teraz nie waż się Marii z kontemplacji budzić. 

W ramach działalności w Stowarzyszeniu św Wincentego a Paulo ( St Vincent de Paul) odbywamy regularne spotkania naszego zespołu roboczego. Głównym celem spotkań jest omówienie wizyt u osób, które zwróciły się do nas o pomoc.
Zaczynamy jednak od refleksji, na którą składa się czytanie wyznaczonej ewangelii. Następnie dyskutujemy zalecony temat i wreszcie zastanawiamy się jak wprowadzić w życie zaleconą nam akcję.

Na ostatnim zebraniu czytaliśmy wyżej podaną Ewangelię.
Temat do rozważenia - Jezus nie zaleca Marcie żeby nie zajmowała się gotowaniem.
Akcja - jak wasza grupa może upodobnić się do Marii?

Zapanowała konsternacja. Przewodniczący grupy starał się załagodzić sprawę zapewniając, że Jezus polecił Marii żeby pozmywała po posiłku, ale nikogo to nie przekonało.

Moja sugestia - grupa powinna nadal odwiedzać potrzebujących, ale nie wysilać się zbytnio nad identyfikacją ich potrzeb i sposobem pomocy. Dać im kupony do sklepu a potem usiąść z gospodarzami i raczyć się ich duchową strawą czyli serialem w telewizji