Wpisy z tagiem: rym-cym-cym

środa, 10 sierpnia 2016

Z polskiej perspektywy przygladam się światu,
dzięki wiadomościom POLSATu. 
A tutaj dzień za dniem mija,
i nie ma żadnej wiadomości z Rio.
Może to jakaś komercjalna blokada,
a może po prostu nie wypada,
bo podobno gdy złote medale wręczają,
to nazwiska pewnego słynnego Polaka nie czytają :(
 

09:51, pharlap
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 lipca 2016

Powie wam każdy etymolog,
że badacz sera to serolog,
dla którego nie ma niczego lepszego,
niż napotkać coś z serem związanego.

Na przykład spotkać boksera,
co na boku je kawałek sera.
albo spotkać, ale sza, cicho -
szasera co ser w buzię wpycho.
Serce łamie mu zaś scena ta
gdy paser mówi serowi - pa.
Zaś złość w nim wielka wrze,
gdy de-ser ma ser w de.
A jeszcze gorzej jest mu,
że taki du-ser ma ser w du.
A niech harcują sobie do woli,
lecz zaprzestaną tego w mig,
gdy wkroczy Najwyższa Izba Kontroli -
ser-NIK. 

Więc z utęsknieniem czeka na wesele,
na którym poślubi pannę Ser-Adelę.
A potem nastąpi ten czas wielki
kiedy się zaczną rodzić Serdelki.

13:13, pharlap
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 04 lipca 2016

Jak to przyjemnie gdy się człowiek budzi,
a kurniku czeka jajek cały tuzin.
Jedno pytanie mnie tylko dręczy -
czemu z lewej jajek dziewięć, z prawej tylko trzy?
 

Jajka

Proszę kury o wyjaśnienie,
trzy są bardzo chętne,
trzy chyba mają nieczyste sumienie,
dwie są obojętne...

Narada

środa, 29 czerwca 2016

X

Wysoki biegaczu rodzaju męskiego,
widziano cię gdy dokonałeś czynu haniebnego.
Widziano cię dokładnie, o 7 rano, zimą,
jak zabiłeś bezbronną ROŚLINĘ RODZIMĄ.
Clematis mycrophylla - KLIK - klematis małolistny,
czemu, czemu, biegaczu byłeś tak zawistny? 
Masz szczęście, że nie  jestem z plemienia Nurundjeri,
bo wtedy byśmy cię za ciebie na poważnie wzięli. 
Ja tylko informuję: nie traktuj tego jak chwasta.
biegnij dalej, na zdrowie, między nami basta. 

środa, 22 czerwca 2016

Sopot

To było w Melbourne...
...dość późną nocą,
sam nie wiem po co,
w chłodzie i błocie -
znalazłem się w Sopocie.
To znaczy, może z powodu
wspomnianego wcześniej chłodu,
SOPOT był nieco z przodu.
A ja tak bardziej z tyłu,
ale i tak było miło.

sobota, 30 kwietnia 2016

Życie do góry nogami ma to do siebie,
że trzyma się głowę w piasku, a korzenie w niebie...

Korzenie

11:05, pharlap
Link Komentarze (1) »
czwartek, 21 kwietnia 2016

Mamo, popatrz, spoza chmur
wyjrzał słońca rąbek.
Cicho córciu, choć to ból,
zrobię dziesięć pompek... 

Pompki

Mamo, popatrz, bo nie dojrzę,
coś mi lata koło buzi,
spokojnie córciu, zaraz spojrzę
lecz wpierw przysiadów tuzin. 

Mamo, zobacz, tam dziewczynka 
buja się na huśtawce.
Spokojnie córciu, wesoła minka,
piętnaście podskoków i już patrzę.

Mamusiu, mnie się nudzi,
do domu może wrócimy.
Nie ma figury kto się nie trudzi,
trzy razy serię powtórzymy. 

 

wtorek, 22 marca 2016

Niedaleko od mojego mieszkania,
na skrzyżowaniu dróg,
napotkałem szczyt wyrafinowania,
po prostu zwaliło mnie z nóg...

Dom

Wypisane czarno na białym
co tylko wymarzyć bym mógł,
jest tylko problem mały:
na końcu listy jest - DLUG!

Dlug

Dług?
Na długie lata wróg.
Broń mnie Bóg!
Nie do pokonania to próg.

P.S. DLUG w języku nieruchomości znaczy - Double Locked Underground Garage.

09:20, pharlap
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 lutego 2016

Sagan

Przyganiało saganowi saganaki -
a cóżeś ty wysoki taki?
A ty za to wyglądasz płytko -
odciął się sagan brzydko...

Saganaki 

Płytko. Płytko? - saganie,
gdy szybko chcesz przyrządzić śniadanie,
obtaczasz kawał sera w mące
i smażysz na mnie w oleju gorącem.
Wreszcie skrapiasz sokiem z plasterka cytryny ,
ot, całe kucharskie wyczyny.     ( KLIK )  

Po co, po co komu te pośpiechy? -
sagan na to grubym basem rzecze -
gdy rolnicy wracają pod strzechy
lub dziczyzna się w ognisku piecze,
to w saganie ziemniaki się gotują,
ludzie na posiłek się zwołują,
zaczyna się długa biesiada,
każdy gada, gada, gada... 
......... 

Zwróciłem uwagę na nazwę potrawy - saganaki. Na piewszy rzut oka wydało mi się, że to nazwa japońska, jak teriyaki. Okazuje się, że grecka - KLIK

saganaki

Na dodatek nie jest to nazwa potrawy, ale nazwa naczynia, na którym się ją smaży - patelnia z dwoma uszami.

Grecy przejęli tę nazwę i patelnię od Turków - sahan - płaska patelnia.
Nie powiedziałbym, żeby ona była taka płaska, ale zastanowiło mnie coś innego. Przecież słowo sahan to wyraźnie przodek polskiego sagana. Polska też miała liczne kontakty z Turcją , choć nieco inne niż Grecja.

Jak to sie stało, że w Polsce to naczynie tak wyrosło?

06:26, pharlap
Link Komentarze (4) »
wtorek, 19 stycznia 2016

 

Feta

 

FE... TA grecka potrawa
na szwindel mi zakrawa.

tofu

TO FU, te kostki sojowe
na pewno nie są zdrowe

Chyba przełyk zatkało mi korkiem.
Najlepiej zjem twarożek za szczypiorkiem.

Twarozek

06:21, pharlap
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15