Wpisy z tagiem: obyczaje

piątek, 24 kwietnia 2015

Znowu jakas oficjalna osoba kogoś obraziła. 
OK, nie kogoś, cały naród.
I teraz cały naród z niepokojem wyczekuje - przeprosi czy nie przeprosi.

Było już takich przypadków wiele.
Typowym zwrotem przeprosinowym bywa - jeśli ktoś czuje się urażony to go bardzo przepraszam. 
Według mnie dopiero takie "przeprosiny" są obrazą.
Cóż to bowiem znaczy?
To znaczy, że ta osoba nadal myśli to co publicznie powiedziała, a tymi przeprosinami dystansuje się od obrażanych - masz tu ochłap i odczep się.

Ten wpis sprowokowała oczywiście sprawa pomówienia Polaków u udział w Holocauście przez dyrektora FBI.
Politycy patrzą na jego usta - no przeproś, przeproś proszę. 

Bez sensu.

Nie chce mi się badać szczegółów tej sprawy, ale dla mnie pierwszym pytaniem jest - czy on to powiedział w ramach wypełniania obowiązków służbowych.
Jeśli tak, to Polska powinna wysłać oficjalne pytanie do rządu USA czy ten pan prezentuje stanowisko rządu.
Jeśli nie, to rząd USA powinien złożyć w tej sprawie oficjalne wyjaśnienie i może wyciągnąć konsekwencje wobec niepozbieranego urzędnika.
Jeśli tak, a wiele znaków przemawia za tym, że tak to...

Sytuacja nie jest prosta gdyż co może zrobić mały piesek słoniowi.

Ale... od wielu lat słyszę narzekania, że procedury wizowe dla Polaków są trudniejsze niż dla obywateli innych krajów UE.
Teraz to staje się jasne. Polacy wymagają dokładnej kontroli czy nie uczestniczyli w Holocauście.
Może polski MSZ mógłby wyjaśnić admnistracji USA, że taka kontrola nie jest potrzebna i zakrawa na dyskryminację

Polska bezkrytycznie wspiera USA w awanturniczych misjach wojennych (Afganistan, Irak). Warto pamiętać o ludobójstwie Made in USA jakie miało miejsce w Wietnamie - KLIK. W Iraku i Afganistanie też dochodzilo do ludobójsta. 
Za kilka lat ktoś może nam to wytknąć. I będzie miał rację.

Nie lubię Radosława Sikorskiego, ale czasem ma rację - Polacy w stosunkach z USA mają taką murzyńskość.

 

Tagi: obyczaje
09:18, pharlap
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 kwietnia 2015

 W sobotę w wiadomościach POLSAT poświęcono spory segment kumulacji w polskim totolotku - 40 milionów.

Też mi kumulacja, Polska wydała mi się niewinnym krajem
U nas zdarzają się kumulacje 150 millionów dolarów i nie piszą o tym w gazetach ani nie pokazują w telewizji.

Australia jest notowana chyba wysoko na liście krajów-hazardzistów. Nic dziwnego w kraju, którego większość obywateli przybyła szukać tu szczęścia.
Ciągnienie totolotka odbywa się u nas cztery lub pięć razy w tygodniu. Prócz tego mamy: wyścigi konne conajmniej 5 razy w tygodniu, wyścigi psów, kasyno w każdej stolicy stanowej, maszyny do gry w niezliczonej ilości pubów. O hazardzie na internecine nie wspominam bo go nie widzę.

O moim spotkaniu z hazardem tutaj - KLIK.

Tagi: obyczaje
08:30, pharlap
Link Komentarze (2) »
niedziela, 11 stycznia 2015

Z okazji święta Trzech Króli na blogu, który również mnie od czasu do czasu gości, znalazłem wzmiankę o greckim zwyczaju wrzucaniu w tym dniu złota do wody. Mężczyźni skaczą do wody aby wyłowić to złoto - KLIK.

Mieszkając w Melbourne mogłem łatwo zweryfikować tę opowieść gdyż jest to trzecie greckie miasto po Atenach i Thesalonikach. Biorąc pod uwagę, że u nas obecnie jest pełnia lata, ośmielę się sądzić, że u nas ta ceremonia jest najbardziej popularna.

W Melbourne grecki biskup wrzuca do wody nie złoto, ale krzyż a mężczyzna, który go wyłowi będzie się cieszył przez cały rok specjalnym błogosławieństwem.

Pogoda była idealna. Po kilku chłodnych i deszczowych dniach temperatura 29 stopni była bardzo mile widziana...

Pogoda

Ceremonia odbyła się na Princess Pier. Maszerując w kierunku molo coraz częściej słyszałem język grecki. Chwilę potem napotkałem pierwsze zwiastuny imprezy...

PlakatSymbol

Z daleka słyszałem basowe śpiewy kościelne a potem pewnie biskup wrzucił krzyż do wody, ale tego nie udało mi się zobaczyć, za duży tłok. Zamieszczam więc zdjęcie ukradzione z facebook...

łowcy krzyża

Aby nie wystawiać Boga na zbyt ciężką próbę policja i ratownicy byli na straży...

Aniołowie stróże

Następnie obyłą się część oficjalna, którą uświetnili swą obecnością nasi czołowi politycy. Tak liczna grupa etniczna bardzo liczy się podczas wyborów.
Wszyscy mówcy podkreślili wkład Greków w budowę naszego wielokulturowego społeczeństwa i chyba mieli rację.
Prezes stanowej komisji multikulturowej - z pochodzenia Chińczyk - wspomniał, że sam kiedyś uczestniczył w wyławianiu krzyża i zapewnił, ze czuł się wtedy Grekiem.
Przypomniało mi to dwa wydarzenia gdy moja córka o mało nie stała się Greczynką. Gdy zaczęła naukę w australijskiej szkole zadzwonil do mnie dyrektor jej szkoły, rozpływał się w kompelementach na temat zdolnosci językowych Ani i na końcu spytał czy nie zrobi jej różnicy jeśli zamiast francuskiego bedzie się uczyć greckiego. Bardzo mnie ta propozycja zaskoczyła, ale przyczyna była prosta - potrzebowali 16 uczniów żeby skompletować klasę i zapewnić pracę dla nauczyciela jezyka greckiego. Ania zgodziła się, nauczyciel miał zatrudnienie a ona nie pamięta ani jednego greckiego słowa.
Przypadek drugi  niezbicie dowodzi wkładu Greków w tworzeniu multikuturalizmu. Osobiście byłem sceptyczny wobec tej idei i prosiłem dzieci, żeby w szkole włożyły dodatkowy wysiłek w zapamiętanie typowo australijskich zwrotów, idiomów, przysłów, piosenek, wierszy. Mijały tygodnie i nic. Wreszcie któregoś dnia Ania przyniosła radosną wiadomość: Tatusiu, w szkole tworzą zespół greckich tańców ludowych, czy mam się zapisać? Mój sceptycyzm w stosunku do multikulturalizmu prysł - zapisaliśmy oboje dzieci do polskiego zespołu pieśni i tańca, nasz syn i wnuczęta tańczą tam do dzisiaj.

czwartek, 07 sierpnia 2014

Z opóźnieniem oglądam wiadomości Polsat News nagrane podczas mojej nieobecności.
W wiadomościach z 1 sierpnia był reportaż Małgorzaty Ziętkiewicz na temat Heinza Reinefartha dowódcy oddziałów SS, które dokonały rzezi na Woli.

O Heinzu Reinefahrcie słyszałem już dawno temu. Pod koniec lat 50 ubiegłego wieku oglądałem film Urlop na wyspie Sylt, w którym przedstawiono zarówno zbrodnie Reinefahrta jak i szacunek jakim się cieszył w Niemieckiej Republice Federalnej (NRF). Polskie władze (PRL) wielokrotnie domagały się od NRF wydania Reinefahrta w celu osądzenia jego zbrodni. Bezskutecznie.

Dlatego zaskoczyły mnie słowa p. Ziętkiewicz - ".. nikt nigdy, aż do wczoraj (31/07/2014), nie wypomniał mu (Reinefahrtowi) tego, że był  esesmanem".

Wymazywanie historii to stara i powszechnie znana metoda zniewolenia umysłów. Nie wiedziałem, że historia PRL jest dla niektórych taka groźna.

PS. Zajrzałem do wikipedii - strona o p. ZIętkiewicz została usunięta - KLIK. Strona o Heinzu Reinefahrcie jeszcze istnieje - KLIK.

Tagi: obyczaje
14:28, pharlap
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 09 czerwca 2014

Dzisiaj większość Australii obchodzi Queen's Birthday - KLIK.

Wprawdzie święto ustalono nie dla obecnej królowej a zarówno obecne jak i ta oryginalna - królow Wiktoria - mają urodziny w innym terminie, ale każda skoro jest to dzień wolny od pracy to nie ma co dzielić włos na czworo.

Dzień wolny od pracy nie dotyczy emerytów zajmujących się wnuczętami więc tylko obserwowałem jak świętują inni.

Do wnuczki jechałem około ósmej rano, na ulicy pusto, dojazd zajął mi 10 minut mniej niż w dzień roboczy. Obserwowałwm więc ruch pieszych na chodnikach.
Ranek był zimny ( 6C ) i słoneczny. Pieszych nie było wielu - najwięcej kobiet na porannym spacerze - samotnie lub z koleżanką. Oczywiście był to spacer typu fitness - panie w obcisłych legginsach i energiczne wymachujące rękami. Może nawet trzymały w dłoniach jakieś ciężarki.
Druga pod względem liczebności kategoria pieszych to biegaczki. No czasem zdarzył się mężczyzna, ale proporcja pań do panów była jak 4:1.

Ciekawe, że było bardzo mało osób z psami. Być może jak praca nie goni to wolą sie wyspać. Już dojeżdżając do celu zauważyłem na ulicy rowerzystów. Nie byle jakich, doskonałe rowery, piękne stroje. Całe watahy po kilkanaście osób. To czywiście sami mężczyźni.

Podczas południowego spaceru spotkałem w parku całe rodziny na rowerach, a wracając do domu wczesnym popołudniem zauważyłem na ulicy sporo par mieszanych na rowerach.

Queen's Birthday - zawsze drugi poniedziałek czerwca - to również oficjalny początek sezonu narciarskiego. W tym roku sezon zaczął się bez śniegu - KLIK. Nie wiem dlaczego w artykule pod tym linkiem zamieścili bardzo śnieżne zdjęcie. Może to będzie jedyne zdjęcie śniegu w tym sezonie?

wtorek, 18 lutego 2014

Plakat, którego zdjęcie opublikowałem we wczorajszym wpisie, znajdował się pod poniższym anonsem...

Holistic

Holistyczni dyrektorzy - jak widać jest ich dwóch. Jeden wymachuje rakietą tenisową - a może jest to łopata - wszak oferują pogrzeby do-it-yourself. Drugi.. chyba karabinem - też pasuje do okoliczności
Zajrzałem do środka...
- How are you going? - zapytała uśmiechnięta pani.
- Lightly, straight to heaven - odpowiedziałem - just give me packaging easy to unwrap at the destination.
- Here you are...

trumna 
Przez chwilę oczekiwałem pytania - na miejscu czy zapakować?  Nie padło. Na razie jeszcze nie.

Tagi: obyczaje
07:22, pharlap
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 stycznia 2014

Problem polega na tym, że...

Niektórym kobietom nie wystarcza bukiet róż, chcą, żeby mężczyźni tym różom zmieniali jeszcze wodę.

Jedenaście blogerek i jeden bloger (zgadnijcie kto) poddało ten temat poważnej analizie. Wyniki akcji i formularz do głosowania są tutaj - KLIK.

Serdecznie polecam przeczytanie wszystkich wpisów. Link do mojego wpisu tutaj - KLIK.

Tagi: obyczaje
11:05, pharlap
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 września 2013

Czasem trafia to nawet seniora-rymokletę ,
że trzeba wypełnić jakąś ankietę.
Spojrzałem na pierwsze pytanie..
jak poprawnie odpowiedzieć na nie?

Transgender? To chyba seks w takim transie,
że miłość kończy się w ambulansie. 
Intersex - nie chcę byc nietaktowny,
lecz czy to oznacza seks interesowny?

A może to jest seks niesamowity,
na przykład w pociągu Intercity?
Ta ankieta to istna kamasutra,
z odpowiedzią chyba poczekam do jutra... 

 

gender

PS.
Niesłusznie staram się być zabawny,
to może rozwiązać trudny problem prawny. 
Czytamy wszak o tym w prasie codziennej,
czy małżeństwo tylko osób o płci odmiennej?
Oczywiście, że tak, nie ma o co bojów wieść,
bo teraz kombinacji mamy aż sześć.

piątek, 21 czerwca 2013

Pokazany na poniższym zdjęciu numer rejestracyjny samochodu to słowiańskie zdrobnienie popularnego imienia. Widzicie?

 Imie

Tagi: obyczaje
10:12, pharlap
Link Komentarze (4) »
wtorek, 18 czerwca 2013

Dzisiaj w sklepie młoda para spojrzała na poniższy towar i zapytała - co to jest?

Typewriter

Maszyna do pisania - odpowiedziałem - elektryczna, dobra marka - IBM. Widząc ich niezdecydowanie dodałem jeszcze - ta maszyna nie wymaga drukarki, co napiszesz to od razu drukuje.
- Ooo - drukuje bez drukarki?
- Tak - potwierdziłem zdecydowanie.
Byli pod wrażeniem, ale jednak nie kupili. Jak to trudno pokonać stare przyzwyczajenia i kupić coś innego niż wszyscy.

Tagi: obyczaje
14:12, pharlap
Link Komentarze (2) »