Wpisy z tagiem: muzyka

niedziela, 18 października 2015

Kilka dni temu byłem na koncercie z serii Mostly Mozart. Najlepiej wypadł III koncert brandenburski...

Muzyka jes t dobra na prawie wszystko. Na pewno na złamanie nogi, szczególnie jeśli wydarzyło się przed laty - KLIK.

sobota, 10 października 2015

Znowu, tak jak rok temu - KLIK, tak jak 2 lata temu - KLIK, tak jak 3 lata temu... klik mi się zagubił. QuartettHaus czyli kwartety smyczkowe w pudełku z dykty.

W tym roku na pudełku wyrosły piękne drzewa ( w ubiegłych latach ich nie było)...

 QUartettHaus

W pudełku jest obrotowa scena, na której siedzi 4 muzyków. Dookoła mocno stłoczona widownia, około 40 osób. Bardzo blisko sceny, gdy skrzypek się dobrze zamachnął, odruchowo cofnąłem głowę do tyłu...

 Muzycy

W programie 2 kwartety. Pierwszy z nich to obowiązkowo Haydn. Kwartet Nr 62 - Emperor. Ta nazwa dotąd kojarzyła mi się z V koncertem fortepianowym Beethovena, ale nie sprzeczam się, Haydn był na pewno gorliwszym podwładnym cesarza Franciszka I. Najlepszy dowód to II część kwartetu - KLIK. Poznajecie Państwo? Ja poznaję - Deutchland, Deutchland uber Alles.
Mało tego, to samo jest w koncercie na trąbkę Haydna - KLIK
Nie wytrzymałem i poszukałem wyjaśnienia - proste - to jest hymn Boże chroń cesarza Franciszka - KLIK. Niemcy wykorzystali melodię Haydna dopiero w 1922 roku - KLIK.

Drugim utworem był kwartet Szostakowicza. Tego samego słuchaliśmy rok temu, nie mam nic przeciwko temu żeby wysłuchać go i za rok, albo wcześniej - KLIK.

Tymczasem moje wspomnienia grają hymn brytyjski - KLIK.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Na moim wspomnieniowym blogu doszedłem już do 1963 roku i po drodze wspomniałem o wielkim przeżyciu muzycznym jakim była wizyta w Warszawie słynnego szwajcarskiego dyrygenta Igora Markevitcha. Orkiestra Filharmonii Narodowej wykonała pod jego kierownictwem Święto Wiosny Igora Strawińskiego - KLIK .
Stefan Kisielewski w książce Gwiazdozbiór Muzyczny wspomniał, że przed wojną Filharmonia Narodowa, wtedy pod dyrekcją Grzegorza Fitelberga, szykowała się do wykonania tego utworu, ale nie dała sobie rady z problemami technicznymi.

Igor Markevitch

Igor Markevitch był elegancki w wyglądzie i bardzo oszczędny w ruchach. Orkiestra pod jego dyrekcją funkcjonowała jak precyzyjny mechanizm nie tracąc jedak nic z żywiołowości Święta Wiosny.

Drugi raz słuchaliśmy/oglądaliśmy Igora Markevitcha w 1963 roku. To było kilka miesięcy po wielkim trzęsieniu ziemi w Skopje i słynny dyrygent zaoferował się bezinteresownie prowadzić przez rok orkiestrę symfoniczną Skopje i odbyć z nią europejskie tournee - KLIK.

Ich koncert w Warszawie był dla mnie dużym przeżyciem. Igor Markevitch wystąpił tym razem w skromnym garniturze. Ta sama precyzja i oszczędność ruchów, ale również coś zaskakującego i smutnego - zmęczenie.
Wolałem patrzeć na orkiestrę. Muzycy też wyglądali na zmęczonych, ale przede wszystkim widać było ich ogromną koncentrację. Wszak to była przeciętna orkiestra z niezbyt wielkiego miasta, to była dla nich niezwykła szansa. Jak bardzo oni się starali, jak się starali.
W tym rzecz - Filharmonia Narodowa pod dyrekcją I. Markevitcha grała pozornie bez wysiłku. Wielki dyrygent uskrzydlił muzyków. Orkiesta miasta Skopje nie miała skrzydeł - oni wydostają się gruzów zburzonego miasta - pomyślałem. Pamiętam, że w programie mieli Serenata Notturna Mozarta. Mozart na gruzach - to był dobry wybór.

PS. Serenata Notturna - KLIK. Święto Wiosny - KLIK. Utwór zaczyna się dopiero w 6 minucie video, zachęcam do wysłuchania wstępnej prelekcji.
Ciekawe zbiegi okoliczności: wczoraj - 26 lipca była rocznica trzęsienia ziemi w Skopje, dzisiaj - 27 lipca wypada rocznica urodzin Igora Markevitcha. Zlinkowane powyżej wykonanie Święta Wiosny pochodzi z festiwalu BBC Proms. Kolejne wydanie tego festiwalu odbywa się obecnie w Londynie i nasze kochane ABC prawie codziennie prezentuje jakiś koncert. 
O festiwalu BBC Proms pisałem rok temu tutaj - KLIK.

PS 1. Jeszcze jeden link przesłany mi przez życzliwą osobę. Święto Wiosny wykonane pod dyrekcją Igora Markevitcha - KLIK. To jest wykonanie z 1968 roku, 5 lat po moim spotkaniu z tym dyrygentem w Warszawie. Pierwsze wrażenie jakie odniosłem już w momencie gdy dyrygent wchodzi na estradę to - on się postarzał. A może ten rok z orkiestrą miasta Skopje tak go zmęczył? A może to ja w miarę upływu lat odmładzam swoje wcześniejsze wspomnienia? Dziękuje bardzo za ten link do miłych mi lat.

sobota, 31 stycznia 2015

Powiedziała mi pewna myszka,
że dzisiaj urodziny Franciszka.
Nie jakiegoś zwykłego, bo takich jest sterta,
lecz specjalnego - Schuberta...

niedziela, 12 października 2014

PudełkoWejscie

Pewien pan, z natury apodyktyczny,
wybrał się do pudełka z dykty na lunch muzyczny. 
Wprawdzie wejście było bardzo wąskie,
za to w menu Haydn na przekąskę,
i Szostakowicz bardzo apetyczny.

Menu Kwartet

PS. Youtube links - Haydn - KLIK, Szostakowicz - KLIK.

PS2. 2 lata temu to samo pudełko wystapiło w innej scenerii - KLIK.

sobota, 23 sierpnia 2014

Dawno temu, czytając książke Iana McEwana - Chesil Beach, zwróciłem uwage na jeden drobiazg. Bohaterka powieści, skrzypaczka występująca w kwartecie smyczkowym, komentuje muzykę nazwijmy ja bigbeatową: ta muzyka ma tak prosty i nachalny rytm. Dlaczego do tego jeszcze jest tam perkusja?

Przypomnialo mi się to dzisiaj w samochodzie gdy puściłem wnukowi CD z argentyńskim tangiem. Tam jest nezwykły rytm, i wcale nie taki prosty, a przecież w orkiestrach grających tango argentyńskie nie ma perkusji...

Tagi: muzyka taniec
13:36, pharlap
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 grudnia 2013

Życzę Państwu, żeby koniec tego roku był błyskotliwy a cały następny rok radosny...

PS. Informacja dla niecierpliwych - błyskotki zaczynają się po 3 minutach tej arii.

Tagi: muzyka
07:20, pharlap
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 grudnia 2013

Sobota rano to nie jest dobry czas na słuchanie radia. Bo tyle rzeczy można wtedy zrobić. Czasem jednak trafia mi się troche wolnego albo, jak wczoraj, jadę gdzieś samochodem i włączam radio. A jeśli sobota rano to leci tam program Your Request prowadzony przez Marian Arnold.

Your request, znaczy koncert życzeń. Pamiętam, pamiętam. W Polskim Radio, w każdą niedzielę. W mieszkaniu mieliśmy głośnik. Tym, którzy nie wiedzą o co chodzi wyjaśnię, że było to radio kablowe. Tak, taka zaawansowana była wtedy technologia. Program Warszawa I. W niedzielę rano był koncert życzeń a popołudniu - koncert chopinwski. A gdzieś po środku orkiestra Edwarda Ciukszy... a może jednak kapela Feliksa Dzierżanowskiego? Tak, Dzierżanowskiego, nie Dzierżyńskiego, chociaż tamten też Feliks. Ale jego orkiestra grała bardziej do upadłego.
Jednak niedługo cieszyłem się tym głośnikiem, musieliśmy się przeprowadzić do małej izdebki gdzie nie tylko kablowego radia, ale nawet kanalizacji i ogrzewania brakowało. Czekając aż Matka uzbiera na radio pukaliśmy co niedziela do sąsiadki, pan Krysi.
- Czy można na koncert życzeń?
Oczywiście. Pani Krysia czekała aż zagrają coś na gitarach hawajskich, moja Matka aż zaśpiewa Beniamino Gigli.

W Australii mam wszystkie radia ustawione na program ABC Classics. I jak wspomniałem, w każdą sobotę, jeśli zdarzy mi się włączyć... 
Jak to dobrze, że wczoraj się zdarzyło. Bo Marian Arnold żegnała się ze słuchaczami. Słuchaczy ma podobno nadal wielu, ale coraz mniej osób prosi o jakiś utwór. Rozumiem to - powiedziała Marian - jest teraz tyle możliwości posłuchania muzyki jakiej się chce. 
Co racja to racja, ale poczułem, że ten świat jakoś urósł a znanych mi miejsc wciąż mniej i mniej. 

Sygnałem programu Your Requests była Suita Bergamasca O. Respighiego..
 

Tagi: muzyka
10:10, pharlap
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 grudnia 2013

Wolfgang Amedeusz Mozart wystąpił na dworze cesarskim w Wiedniu w wieku 6 lat. Bardzo spodobał się cesarzowej Marii Teresie i wzajemnie gdyż bez ceremonii wskoczył jej na kolana. Gdy zaś poślizgnął sie i upadł na śliskiej podłodze pomogła mu wstać 3 miesiące od niego starsza Maria Antonina, 15. dziecko Marii Teresy. Mozart odwzajemnił się jej komplementem - Pani jest wspaniała, ja się z panią ożenię.

Dzisiaj mija 222 rocznica śmierci kompozytora. Maria Antonina została ścięta niecałe dwa lata później. 

Zajrzałem do katalogu kompozycji Mozarta, który tez utwór ma numer 222? Misericordias Domini - Miłosierdzie Pańskie. No to chyba pisał to w intencji swej niedoszłej małżonki. Proszę zwrócić uwagę na melodię dokładnie gdy mija pierwsza minuta tego utworu - Oda do radości Beethovena :)

piątek, 05 lipca 2013

.. Szostakowicza. Powiew świeżego powietrza. Normalnie w instytucji muzycznej jeśli kwartet to Haydn albo Beethoven. Na szczęście jest Akademia Muzyczna. Dzisiaj studentów wspieral renomowany Brodsky Quartet. A może to studenci wspierali starych mistrzów..

Kwartet nr 11, pisany już w 1966 roku, schorowany kompozytor pisze utwór pod wpływem śmierci przyjaciela ( Wasyly Szyrinski). Wśród 7 części istotnie jest elegia, ale przeważają scherzo, etiuda, humoreska. Przypomniało mi się rozważanie K. Brandysa o śmierci w językach słowiańskich - słowo śmierć - jest w nim i śmiech i ćwierć, i szczebiot ptaka. Etiuda TUTAJ.

Prócz tego jeszcze dwa kwartety - emocje nie na moje pióro (klawiaturę).

Tagi: muzyka
15:09, pharlap
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3